sobota, 6 września 2014

Back To School z Sinsay

Witajcie!
Na wstępie chce Was przeprosić za to, że mnie nie było, ale ostatnie tygodnie wakacji chciałam wykorzytać jak najlepiej :) Teraz musiałam się dostosować również do nowego środowiska, gdyż od września chodzę do liceum, także dopiero dzisiaj do Was piszę. Mam nadzieję, że się nie obraziliście :)
W dzisiejszym poście chcę napisać wam o tym co kupiłam do szkoły w Sinsay, ponieważ w wakacje były tam bardzo fajne typowe szkolne rzeczy :)
Najpierw pokaże Wam ubrania, nie ma ich za dużo, ale były kupowane właśnie z myślą o szkole :3 A są to dwie pary spodni
Pierwsze, są to jegginsy, lubię ten rodzaj spodnie, ponieważ ładnie wyszczuplają nogi :D Ich cena to 59,99 zł.
Druga para spodni to dresy, które kosztowały tyle samo co wcześniejsze spodnie, czyli 59,99 zł.

Dalej chcę Wam pokazać torbę do szkoły, mialam zamawiać jakąś ze strony etorba.pl, ale były dość drogie, więc kupiłam świetną i tanią torbę w Sinsay :) Kosztowała ona 69,99 zł.


Teraz przejdę już do rzeczy typowo szkolnych.
W tym sklepie kupiłam sobie piórnik, który był bardzo tani (bo kosztował 7,99 zł) i spodobał mi się jego wzór :) Mimo tego, że wcześniej kupiłam już inny piórnik to ten musiałam mieć :D
 
Następnie kupiłam dwa zeszyty.
Ten, mam jako notes, ponieważ nie jest to taki typowy zeszyty, i kosztował 5,99 zł.

Drugi kosztował 7,99 zł.

Za 5,99 zł kupiłam ozdobne klamerki, na pewno przydadzą mi się do zaznaczania różnych rzeczy w książkach czy segregatorze :)
Ostatnim przyborem do szkoły, kupionym w tym sklepie jest zestaw przecudownych ołówków :D
3 sztuki kosztują 5,99 zł.

Podsumowując, uważam, że w tym roku w Sinsay, mieli dość fajne promocje i ceny. Rzeczy był bardzo oryginalne i nie drogie, dlatego myślę, że warto było je kupić :)
Jeśli chcecie inne posty z zakupami szkolnymi z innych sklepów, piszcie w komentarzach :)

A wy gdzie robiliście szkolne zakupy ? Co uważacie o rzeczach z Sinsay ?

Xoxo,
Moola



sobota, 9 sierpnia 2014

Blogerzy i vlogerzy. Part #1. BLOGI

    Już dawno zbierałam się, żeby zrobić takie małe porównanie Bloggera vs YouTube :)
Osobiście wolę oglądać niż czytać. Dlatego dla mnie jest lepszy YouTube. Pewnie zastanawiacie się czemu założyłam bloga, skoro sama wolę kanały na Yt :) Odpowiedź jest prosta, jak widzicie nie pokazuje na razie swoich osobistych zdjęć (i jak na razie wolę przy tym zostać), więc tym bardziej nie chcę pokazywać się w filmikach.  
Zacznę może od blogów :)
Blogi, które czytam systematycznie
   Nr 1. BLOG
Blog Klaudii (Emmy) jest to jedyny tego typu blog - opowiadania, czytany przeze mnie. Opowieść o młodej dziewczynie Marcie, która zachodzi w ciążę. Naprawdę wciąga. Chciałabym przeczytać tą książkę w całości
    Kolejnym blogiem tym razem z tej kategorii, jaką lubię najbardziej jest  BLOG, prowadzony przez dwie siostry cioteczne Mery i Blue (Marysię i Basię), mają one również kanał na YouTube, które również uwielbiam KANAŁ

    Następnym blogiem godnym polecenia jest już znany przez wszystkich BLOG, pisany przez Agatę Szczurek Wojtkowiak, która potrafi przyciągnąć do siebie nie jedną nastolatkę, tym w jaki sposób przekazuje swoje uczucia, emocje, myśli i nie tylko. Dopełniłem jej bloga jest KANAŁ :)

    O ile wcześniej wiedziałam, że u Agaty dopełnienie bloga jest kanału, to u Łucji nie jest już to takie łatwe, ponieważ ta dziewczyna zarówno często pojawia się na blogu, jak i na YouTube, znana każdemu dziewczyna z Norwegii. BLOGKANAŁ

     Blog modowy, który daje dużo inspiracji i według mnie jest świetny to blog Martiny Surma (Deynn)
BLOG.

    Przechodząc dalej, nie mogę pominąć blogu PISANE MIODEM BLOG. Zdjęcia, które znajdują się na tym blogu są nieziemskie, zarówno jak i tekst :)

Na razie to na tyle, więcej fajnych blogów będę wam polecać w innych postach :)
A jakie są wasze ulubione blogi? Kto zainspirował Was do stworzenia bloga?

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Ahoj, przygodo !

     Przepraszam Was, że w tamtym tygodniu nie było zbyt dużo postów, ale musiałam przygotować się na wyjazd nad morze. Spakować się, posprzątać trochę w pokoju, odpocząć na swoim łóżku. Przygotowywałam też tematu na czas kiedy będę na wakacjach.
Pojawią się na pewno posty typowe wakacyjne, plażowe, wyjazdowe.
CIAO !

czwartek, 31 lipca 2014

Garden Party - organizacja pikniku

Hej!
  Uważasz, że te wakacje są nudne, nigdzie nie wyjeżdżasz, spotykasz się z przyjaciółmi, ale nie macie już tematów do rozmów. Wszystko możesz zmienić. Wystarczy trochę chęci. W dzisiejszym poście co nie co o organizacji pikniku (garden party). Może to być świetny moment zarówno na spotkanie z przyjaciółmi, jaki i rodziną.

Jeśli  chodzi o miejsce, może to być podany w tytule garden (ogród),mieszkasz w bloku / nie masz ogrodu, nie szkodzi, możesz wybrać się na jakąś polankę do lasu, do parku, na łąkę, nad jezioro albo zorganizować to u innej osoby. Możesz robić to w altance, przy stole ogrodowym, ale również na kocu, który położysz na trawie. Jeśli chodzi o czas, tutaj tez możesz sobie wybrać, czy chcesz zrobić to gdy jeszcze będzie świecić słońce, aby się opalić, czy też wieczorem, przy nastrojowych lampach ulicznych :)
Co najlepiej przygotować? Jest lato, więc nie musisz przygotowywać wielu posiłków, możesz zrobić grilla, albo wybrać coś bardziej kreatywnego i stworzyć coś swojego.

Co możesz przygotować dla gości? Napewno musisz przygotować wiele (zależy od liczby gości) zimnych napojów typu: Coca Cola, Fanta, Sprite lub inne ... . Jeśli nie lubisz gazowanych napojów, lub chcesz zrobić to bardziej zdrowo, polecam soki (własne wyciskane, bądź te kupione w sklepie) z kawałkami lodu, prosto z lodówki.
Jedzenie. Możesz kupić lody (ale wtedy musisz je zjeść od razu, żeby się nie rozpuściły, chyba że masz lodówkę turystyczną), do tego możesz wziąć jakieś owoce (banany, pomarańcze, mandarynki, maliny, truskawki itd.). Możesz też przygotować gofry, bądź tosty. Warto też kupić ciastka (najlepiej jakieś 2-3 rodzaje, żeby każdy miał wybór) i chipsy.

Jak zająć czas wolny? Z pewnością rozmowy, ale możecie zabrać ze sobą jakąś piłkę np. do siatkówki, odejść trochę od jedzenia i sobie pograć, możecie też puść muzykę i bawić się w najlepsze przy świetle księżyca.

Nie jest to dużo inwestycja, a myślę że warto miło spędzić czas z przyjaciółmi. Bo wkońcu "Przez żołądek do serca", więc może warto zaprosić waszą bratnią duszę.
Jest to świetne rozwiązanie, jeśli uważacie, że w te wakacje nic się nie dzieje. Zabieracie aparat, robicie zdjęcia, zobaczycie, że za jakiś czas będziecie to wspominać tak samo, jak wakacje nad morzem, czy w Grecji. POWODZENIA :)
See you :*
Wszystkie zdjecia pochodzą ze strony weheartit.com

Piszcie jeszcze, czy podoba Wam się ten pomysł, czy organizujecie takie pikniki.
Każdy komentarz, jest dla mnie bardzo ważny :) 
 

wtorek, 29 lipca 2014

Mój kosmetyczny wakacyjny niezbędnik

         Wróciłam z wakacji i postanowiłam napisać Wam co zabrałam z kosmetyków, może ktoś z was się zainspiruje.
Moja kosmetyczka pochodzi z H&M. Jest dość duża i mieści wszystkie kosmetyki, ale też nie zajmuje dużo miejsca. Wygląda właśnie tak:

Pierwsza najważniejsza rzecz to oczywiście kremy do opalania.
Miałam ze sobą dwa.
Jeden do twarzy z Dax Sun z SPF 30. Kosztował 14 zł w Rossmannie.



Drugi produkt do opalania, to spray z AA SUN z SPF 20. Kosztował ok. 20 zł, również w Rossmannie.

                                                   

Wzięłam też ze sobą spray po opalaniu z firmy Sunozon (ten Rossmanowski). Kosztował 10 zł.

                                                         
Jeśli chodzi jeszcze o kosmetyki pielęgnacyjne wzięłam jeszcze: żel antybakteryjny z Rossmanna (był w poście o wakacyjnych zakupach)


                                                            
 Kolejnym ważnym produktem były chusteczki do demakijażu.

                                                  
Długo zastanawiałam się czy brać płyn micelarny. I przed samym wyjazdem kupiłam mleczko z Ziaji.

 


Wzięłam też dezodorant w chusteczkach (to rozwiązanie było świetne, gdyż ten produkt zajmował mało miejsca).
                                           
Jeśli chodzi o włosy wzięłam mały suchy szampon z Batiste.



Kosmetyki pielęgnacyjne zajęły mi dużo miejsca. Przejdźmy już do makijażu. Nie brałam dużo tego typu kosmetyków.
Zabrałam krem BB z Rimmela.



Przed wyjazdem była w H&M i zobaczyłam tam fajne zestawy do makijażu, świetne na podróż. Kupiłam je i wzięłam na wyjazd. Sprawdziły się świetnie.
Pierwszy zestaw to brelok z zestawem do ust. W skład zestawu wchodzą szminka (1,4 g), błyszczyk do ust z aplikatorem (1,8 ml) i błyszczyk w tubce (3,6 g). Oba zestawy kosztowały 20 zł, więc myślę, że warto je kupić.

Drugi zestaw składa się z tuszu do rzęs (1,8 ml), płynnego eyelinera (1,8 ml) i cienia do powiek (1,4 g). Tusz do rzęs z tego zestawu skończył mi się, i zastanawiam się czy brać nad morze inny tusz, czy znowu kupić ten zestaw w H&M. Eyelinera też nie zostało za dużo jednak bez niego się obędę. Jeszcze zobaczę.
Ostatni kosmetyk to bibułki matujące z Wibo.

                                             
Miałam jeszcze ze sobą zwykły grzebień i szczotkę do włosów, szczoteczkę i pastę do zębów.
To tyle. Nie wiem czy coś dołożę, czy wyjmę jak będę jechać nad morze.
Niedługo kolejny post :)
A w co zabieracie w swojej wakacyjnej kosmetyczce ? Jakiś letni must have, który polecacie ?


poniedziałek, 28 lipca 2014

Wróciłam !

        Wczoraj wieczorem wróciłam z Hiszpanii. Było świetnie, pogoda dopisała. Miałam dostęp do Internetu, ale jednak wolałam w pełni wykorzystać te wakacje. Ten tydzień będę w domu, więc postaram się, aby posty pojawiły się systematycznie. Później jadę na 10 dni do Kołobrzegu. Ale napiszę sobie posty na zaś i myślę, że znajdę czas, aby je opublikować, będą też czasami wpisy prostu z nad morza ;) jak znajdę czas oczywiście.

#opalanko

Jeśli macie jakieś pomysły na posty, piszcie w komentarzach, będę wdzięczna ;)

sobota, 12 lipca 2014

Letni Festiwal Książek w Biedronce

       Dzisiaj zakupiłam w Biedronce kilka książek, ponieważ jest tam akcja "Letni Festiwal Książek". I wiele fajnych książek jest za 9,99 zł, a że ja jestem moolą książkowa i czasami w wakacje mi się nudzi postanowiłam zrobić małe zakupy.
       Najbardziej spodobała mi się książka "Amore 14" Federico Moccia (autora m.in. "3 metry nad niebem" - kocham tę książkę). Jest to powieść o 14-letniej Caroline i jej nastoletnim "niezwykłym" życiu. Jak to bywa pojawia się również pierwsza miłość, pierwsze rozczarowanie. Po prostu bohaterka poznaje rzeczywistość.   Aktualnie ją czytam i jest dość ciekawa.

Następna książka jaką wybrałam to powieść Cecelii Ahern "PS Kocham Cię". Jest o dwójce zakochanych: Holly i Gerry. Kochają się jak mało kto, ludzie nie wyobrażają sobie ich osobno. Niestety, Gerry umiera, Holly załamuję się. Ale w dniu jej okrągłych 30 urodzin, jej ukochany wraca, zostawiając jej listy, której pomagają kobiecie funkcjonawać w nowym życiu. Więcej nie mogę nic o niej napisać, bo jeszcze jej nie przeczytałam, ale już nie mogę się doczekać kiedy zacznę. Po opisie i przeczytanych fragmentach wydaje się wzruszająca. Muszę też później obejrzeć film.
Ostatnia książka zakupiona prze ze mnie to "Trafny wybór" J.K.Rowling. Znana chyba każdemu. Słyszałam o niej od dawna jakoś nie ciągnęło mnie do niej, ale gdy zobaczyłam ją w Biedronce, postanowiłam kupić, bo 10 zł to nie jest tak dużo. Książka opowiada o wydarzeniach, które mają miejsce w mieście Pagford, po śmierci Berry'ego. Rozpętuje się tam wojna między silniejszymi i słabszymi, czyli np. między rodzicami a nastolatkami, nauczycielami a uczniami, mężami a żonami. Wszyscy pragną władzy po Berrym. Chcą osiągnąć cel i wybrać. "Pełna czarnego humoru, błyskotliwa i prowokująca wielka powieść o małym miasteczku."
       Promocja w biedronce trwa do 23.07. 2014 r. Polecam te książki, według mnie są dość ciekawe i fajne do przeczytania w wolnym czasie. A i jeszcze dużo książek objętych promocją są w wersji kieszonkowej, więc świetne do bagażu, czy na plażę.

środa, 2 lipca 2014

HAUL kosmetyczny: Natura, Rossmann

         W ostatnim czasie zrobiłam zakupy w sklepach kosmetycznych, czyli w Naturze i Rossmannie.
Rzeczy z Natury pochodzi z oferty promocyjnej, która trwa do dzisiaj.
W Rossmannie, też kupiłam kosmetyki z promocji ;)
Kupiłam lakier z My Secret za 6,99 zł.
W kolorze 113. Bardzo lubię właśnie te lakiery z My Secret. Są bardzo fajne kolory i dają fajny efekt na paznokciach.


Kupiłam też krem BB z Rimmela. Uważam, że latem właśnie lepiej stosować lekkie kremy BB, niż ciężkie podkłady. Kosztował 14,99 zł. Jak wiecie, albo nie wiecie, w Naturze jest -30 % na serię MATCH PERFECTION Rimmela. Ten krem BB ma formułę 9 w 1. Mam go w kolorze medium-średnim, ten delikatny, był według mnie ZBYT delikatny, po za tym myślę, że się opalę  na wakacjach. Sprawdza się średnio. Ale myślę, że będzie dobry na plażę, podczas moich wakacji nad morzem.


ROSSMANN
Tak naprawdę do Rossmanna poszłam po jakiś antyperspirant i płyn micelarny. Jednak kupiłam trochę więcej rzeczy. Jak wiecie, nie potrafię oszczędzać.
Jeśli chodzi o antyperspirant, kupiłam dezodorant w sprayu z Adidasa Get Ready. 48 h ochrona.
Kosztował tylko 7,49 zł.
Zobaczyłam też, że jest też z tej serii woda toaletowa, a ten zapach tak mi się spodobał, że doszłam do wniosku, że muszę kupić i to. Ten zapach jest właśnie taki wakacyjny. I kosztował 12,99 zł.
Jeśli chodzi o płyn micelarny. Nie kupiłam go, ale kupiłam takie chusteczki za 7,59 zł. Właśnie służą do demakijażu i są nawilżone płynem micelarnym.

Kupiłam też antybakteryjny żel do rąk. Uważam, że teraz podczas wakacji się przyda. Przyda się podczas wakacji. Ogólnie wszystkie te kosmetyki kupowałam z myślą o wakacjach (to słowo w tym poście pojawia się poraz setny chyba ;D). Kosztował 3,99 zł. Więc myślę, że warto.


Ostatnia rzecz jest bardziej akcesoryjna. Bo jest to zalotka do rzęs For Your Beauty. A jej cena to tylko 6,99 zł.



To tyle jeśli chodzi o moje zakupy kosmetyczne. Niedługo pojawi się seria zakupów ubraniowych.
Piszcie co z tych rzeczy Wam się podoba, a w co kupiliście na wakacje ?