Moja kosmetyczka pochodzi z H&M. Jest dość duża i mieści wszystkie kosmetyki, ale też nie zajmuje dużo miejsca. Wygląda właśnie tak:

Miałam ze sobą dwa.
Jeden do twarzy z Dax Sun z SPF 30. Kosztował 14 zł w Rossmannie.
Drugi produkt do opalania, to spray z AA SUN z SPF 20. Kosztował ok. 20 zł, również w Rossmannie.


Wzięłam też ze sobą spray po opalaniu z firmy Sunozon (ten Rossmanowski). Kosztował 10 zł.


Jeśli chodzi jeszcze o kosmetyki pielęgnacyjne wzięłam jeszcze: żel antybakteryjny z Rossmanna (był w poście o wakacyjnych zakupach)

Kolejnym ważnym produktem były chusteczki do demakijażu.Jeśli chodzi jeszcze o kosmetyki pielęgnacyjne wzięłam jeszcze: żel antybakteryjny z Rossmanna (był w poście o wakacyjnych zakupach)
Długo zastanawiałam się czy brać płyn micelarny. I przed samym wyjazdem kupiłam mleczko z Ziaji.
Wzięłam też dezodorant w chusteczkach (to rozwiązanie było świetne, gdyż ten produkt zajmował mało miejsca).


Jeśli chodzi o włosy wzięłam mały suchy szampon z Batiste.

Kosmetyki pielęgnacyjne zajęły mi dużo miejsca. Przejdźmy już do makijażu. Nie brałam dużo tego typu kosmetyków.
Zabrałam krem BB z Rimmela.
Przed wyjazdem była w H&M i zobaczyłam tam fajne zestawy do makijażu, świetne na podróż. Kupiłam je i wzięłam na wyjazd. Sprawdziły się świetnie.
Pierwszy zestaw to brelok z zestawem do ust. W skład zestawu wchodzą szminka (1,4 g), błyszczyk do ust z aplikatorem (1,8 ml) i błyszczyk w tubce (3,6 g). Oba zestawy kosztowały 20 zł, więc myślę, że warto je kupić.
Pierwszy zestaw to brelok z zestawem do ust. W skład zestawu wchodzą szminka (1,4 g), błyszczyk do ust z aplikatorem (1,8 ml) i błyszczyk w tubce (3,6 g). Oba zestawy kosztowały 20 zł, więc myślę, że warto je kupić.
.jpg)
Drugi zestaw składa się z tuszu do rzęs (1,8 ml), płynnego eyelinera (1,8 ml) i cienia do powiek (1,4 g). Tusz do rzęs z tego zestawu skończył mi się, i zastanawiam się czy brać nad morze inny tusz, czy znowu kupić ten zestaw w H&M. Eyelinera też nie zostało za dużo jednak bez niego się obędę. Jeszcze zobaczę.
.jpg)
Ostatni kosmetyk to bibułki matujące z Wibo.
Miałam jeszcze ze sobą zwykły grzebień i szczotkę do włosów, szczoteczkę i pastę do zębów.
To tyle. Nie wiem czy coś dołożę, czy wyjmę jak będę jechać nad morze.
Niedługo kolejny post :)
A w co zabieracie w swojej wakacyjnej kosmetyczce ? Jakiś letni must have, który polecacie ?
To tyle. Nie wiem czy coś dołożę, czy wyjmę jak będę jechać nad morze.
Niedługo kolejny post :)
A w co zabieracie w swojej wakacyjnej kosmetyczce ? Jakiś letni must have, który polecacie ?
Bardzo przydatny post ;)
OdpowiedzUsuńdziękuje za komentarz na moim blogu ;)http://julaaa-julcia.blogspot.com
Dzięki za odwiedzenie.
UsuńNie ma za co ;)
W Hiszpanii jakoś nie widziałam tego stada co w Polsce. Ale może się nad Bałtyk zaopatrzę, świetny pomysł :D
OdpowiedzUsuńWszystkie ważne rzeczy znalazły się w Twoim poście ;) Przydatny :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy!
thehauntedway.blogspot.com
+obserwujemy?
Mam nadzieję, że komuś pomogłam i że się przyda.
UsuńObserwujemy :)